Ta strona używa mechanizmu ciasteczek (Cookie). Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Cookies. Zamknij okno
Zapraszam na stronę: Kancelaria Warszawa

R-I.P 1999-2013 Polska reforma emerytalna

Nie było niespodzianki. Sejm przegłosował wszystko, czego od niego oczekiwał rząd. Fortelem, zgłaszając jako poprawkę posłów PO treść pierwotnego przedłożenia rządowego, co pozwoliło uniknąć głosowania 999 poprawek zgłoszonych dzień wcześniej przez posłów Solidarnej Polski.

Przy okazji potwierdziło się to, co było już widać dwa lata wcześniej, gdy rząd obniżał składkę trafiającą do OFE: OFE są sierotami. Nikt w Sejmie się nie chce do nich przyznać…

Wszystko zatem wskazuje na to, że rząd osiągnie swój cel i będzie miał środki na finansowanie „kiełbasy wyborczej” przed maratonem wyborczym czekającym nas za dwa lata.

Bo tu wszystko powinno być jasne – w przegłosowanych zmianach pierwszeństwo ma krótkoterminowy interes rządu, który inaczej miałby problem z „dopięciem” budżetu, potem wzięto pod uwagę interes zarządzających OFE, by zbytnio nie protestowali (przede wszystkim zniesienie minimalnej wymaganej stopy zwrotu i rozluźnienie regulacji dotyczącej inwestycji OFE), a także UE, której zaoferowano zwiększenie limitu inwestycji zagranicznych oraz GPW (poprzez zakaz inwestycji w obligacje i limit minimalnych inwestycji w akcje lub instrumenty zamienne na akcje na początku ustalony na poziomie 75%). W efekcie przegrał interes, tych dla których tworzony jest cały system, czyli ubezpieczonych – członków OFE. To oni zapłacą w przyszłości za wszystkie te zmiany, gdy okaże się, że państwa nie stać na sfinansowanie obiecywanych im dzisiaj emerytur na zasadach repartycyjnych, bo w pogarszającej się drastycznie sytuacji demograficznej wiadomo, że jest to obietnica bez pokrycia. Chcąc opierać emerytury wyłącznie na systemie repartycyjnym wcześniej czy później skończymy bowiem w systemie zaopatrzeniowym, w którym państwo będzie wypłacać wszystkim niskie emerytury dostosowane do możliwości finansowych budżetu…

Niestety zamiast merytorycznej debaty na ten temat zafundowano nam po raz kolejny kabaret i igrzyska na sali sejmowej. Co relacjonowały główne stacje telewizyjne? Że premier nazwał opozycję trutniami, a szefowie dwóch opozycyjnych partii lewicowych pokłócili się, obrażając nawzajem. Ale czego dotyczył spór? A to już nieistotne…

W efekcie sprawa wygląda na przesądzoną 232 wiernych posłów koalicji przegłosowało, że nasze pieniądze już nie są naszymi pieniędzmi i państwo może je spokojnie wykorzystać na swoje potrzeby. I tak naprawdę nie wywołuje to żadnych istotnych protestów… Skoro państwo zabiera – widać ma prawo...

I to chyba wystarczy za opis „społeczeństwa obywatelskiego” w Polsce AD 2013.
http://wgospodarce.pl/opinie/8981-rip-1999-2013-polska-reforma-emerytalna
6 grudnia 2013


Zapraszam na stronę mojej kancelarii: Kancelaria Warszawa | kancelariapelc.com